Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza cywilizacją - Ed Stafford. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza cywilizacją - Ed Stafford. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2017

Cytaty: Poza cywilizacją - Ed Stafford cz.2


"Kiedy wróciłem do obozowiska, kozy stały bezczynnie w moim obozowisku. Z jakiegoś powodu skojarzyły mi się z grupą młodocianych dresów palących pod wiatą przystankową. Może była to pogarda, a może zazdrościłem im nieskomplikowanego życia." (str. 258)


***

"Z uśmiechem na twarzy zawołałem: >>Chcę się stąd wydostać! Chcę się wydostać z tej wyspy!<<, a potem do kamery dla przeciwwagi: >>Nie licz dni - niech każdy dzień się dla Ciebie liczy<<. Mądry człowiek, ten Muhammad Ali." (str. 315)

***

"Z zieloną bluzą obwiązaną wokół głowy, niczym pasterz z bożonarodzeniowych jasełek, czułem się jak wyspiarz z krwi i kości." (str. 321)

***

"Na czym polega życie? Czy to samotne wyprawy, podczas których chce się coś udowodnić sobie i innym? Egoistyczny pęd za kolejnym zastrzykiem adrenaliny? Poszukiwanie aprobaty i podziwu? A może to spędzanie czasu z ludźmi, na których nam naprawdę zależy, i troszczenie się i nich? Może więc nie jestem wcale niewdzięczny. Może po prostu dorastam." (str. 325)

***


"Wyspiarska nauka trwała już zbyt długo i mój umysł - niczym umysł dziecka na drugiej z rzędu lekcji matematyki - nie przyjmował prawie żadnych informacji." (str. 327)

***

"Musiałem zapamiętać tę lekcję: należy o siebie dbać; w każdej życiowej sytuacji należy sobie zapewnić komfort i wsparcie. Złożyłem zobowiązanie, że gdy wydostanę się z wyspy, zwolnię i będę się bardziej troszczył o siebie i o innych." (str. 333)

***


"Izolacja to najcięższa kara w więzieniu u najlepszy, pewny sposób, żeby złamać człowieka. Śruby do miażdżenia kciuków pojawiły się ze względu na presję czasu - ale jak masz czas, to najlepszym sposobem na przerobienie mózgu zdrowego mężczyzny na papkę jest zamknięcie go samego w ciemnicy na dwa miesiące." (str. 349)

***


"Nie da się uniknąć cierpienia. To oznaczałoby zatrzymanie się w rozwoju, przerwanie procesu uczenia się i życie polegające na unikaniu nowych doświadczeń. Stawianie czoła problemom i cierpieniu, szukanie rozwiązań, czyni nas mądrymi." (str. 352)

***


"Jedyna różnica polega na tym, że teraz wszystko przychodzi mi bez lęku, poczucia winy i szamotania się z samym sobą. Życie, całkiem po prostu, jest super." (str. 356)


środa, 15 czerwca 2016

Cytaty: Poza cywilizacją - Ed Stafford cz.1



"Bąbel lęku, który pęczniał we mnie od wielu tygodni, opuścił żołądek i podszedł do gardła. To było jak otwarcie drzwi do sali, w której mam zdawać egzamin, jak początek testu na prawo jazdy, jak pierwsza randka albo pierwszy skok ze spadochronem - i to wszystko w jednym." (str. 11)

***

"W tym momencie zdrowy rozsądek chrząknął uprzejmie, żeby zwrócić na siebie moją uwagę i zasugerował, że zanim zjem wszystkich mieszkańców tego osiedla, powinienem może chwilę odczekać i zobaczyć, jaka będzie reakcja organizmu na pierwsze dwa ślimaki. Niechętnie przystałem na tę sugestię." (str. 51)

***

"Nawet gdybym nie znalazł innego pożywienia, pewnie zdołałbym przeżyć 60 dni na samych ślimakach i kokosach. To było pocieszające. Moja potencjalna dieta była bardziej zbilansowana niż dieta niejednego studenta." (str.52)

***

"Nieustannie zmagałem się z głodem. Chciało mi się kruchych ciastek, tostów z masłem orzechowym, herbatników z płatków owsianych, pierogów kornwalijskich i frytek z puree z groszku. Gdyby na wyspie jakimś cudem pojawiła się piekarnia Greggs, zdemolowałbym ją w dziesięć minut." (str. 100)

***

"Płacz sprawił, że stałem się wobec siebie szczery: pozwoliłem samemu sobie dostrzec to, z czym się zmagam, i przejść przez to. Pomógł mi oczyścić się z napięcia i szaleństwa. Tłumienie emocji i kontrolowanie frustracji są typowe dla mężczyzn, ale ja miałem poczucie, że przekroczyłem poziom takiego bardzo powierzchownego chojraka." (str. 115)

***

"Z głową opartą na zimnym piasku zastanawiałem się, jak ktokolwiek może zgłosić się na ochotnika, żeby przeżyć coś takiego. Co jest ze mną nie tak?" (str. 135)

***

"Kiedy rybi tłuszcz przeniknął do mózgu i naoliwił jego zatarte trybiki, w dziale innowacji, który dotąd był nieczynny z powodu braku środków, rozbłysły światła, podniesiono rolety i pojawiła się wywieszka, że właśnie wznowili działalność." (str. 160)

***

"To był duży krok naprzód - w końcu ogień to jedno z największych odkryć, jakich w toku swojej ewolucji dokonał człowiek. Została mi już tylko cała reszta: od koła po lądowanie na Księżycu i Internet. " (str. 167)

***

"Nie ulega wątpliwości, że herbata to sposób na wszystkie życiowe problemy." (str. 238)

czwartek, 28 kwietnia 2016

Poza cywilizacją - Ed Stafford


Poza cywilizacją

Autor: Ed Stafford
Tłumacz: Marek Król
Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 356
Moja ocena: 10/10


Doświadczony podróżnik Ed Stafford na własne życzenie zostaje porzucony na bezludnej wyspie Olorua na Oceanie Spokojnym. Były kapitan armii brytyjskiej, który od lat prowadzi różnego rodzaju ekspedycje w różnych zakątkach świata i jako pierwszy pokonał pieszo, w ciągu ponad dwóch lat, szlak wzdłuż Amazonki, postanawia pójść o krok dalej. Rezygnuje ze wszystkich udogodnień. Jego jedynym wyposażeniem staje się kamera, którą ma dokumentować swoje dokonania. Bez narzędzi, zapasów i ubrań skazuje się na samotne życie przez 60 dni. Jego celem jest nie tylko przetrwanie, ale również stworzenie warunków do godnego życia. Chce udowodnić sobie i widzom Discovery Channel, że jest to możliwe. Zaczyna od zera, a jak skończy się jego przygoda?

Na początku książki znajdują się dwie mapy. Jedna przedstawia nam położenie wyspy Olorua względem Australii, a druga ukazuje samą wyspę. Dzięki nim łatwiej nam zorientować się w terenie i wyobrazić sobie wydarzenia, które się tam rozgrywały. Książka napisana jest w formie dziennika. Każdy dzień jest opisany choćby w kilku zdaniach. Nie jest to jednak typowy pamiętnik, ponieważ został on napisany rok po opuszczeniu wyspy. Poza opisaniem wydarzeń autor dzieli się z nami najskrytszymi myślami. Przyznaje się do własnych błędów i nie ukrywa momentów załamania. Zrzuca maskę twardego mężczyzny, którego nic nie ruszy i przyznaje się do oczyszczającego płaczu. Pozwala nam na chwilę wejść w swój umysł i lepiej zrozumieć z czym musiał się zmagać każdego dnia. Nie oszczędza mocnych i bardzo emocjonalnych słów.  

Historia wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie mogłam się oderwać. Czyta się ją bardzo szybko, a zainteresowanie nie opada ani na chwilę. Niepokój i ciągle pojawiające się pytania, czy da radę przetrwać? Czy da radę zdobyć wystarczającą ilość wody i jedzenia? Czy jest na tyle odporny psychicznie aby się nie załamać? Czy jest w stanie sprostać wyzwaniu i ewoluować z jaskiniowca do wyspiarza żyjącego w godnych warunkach?  

Niedożywienie i brak wody wywoływały u Eda stany apatii, a nawet depresji. Miał duże trudności z podejmowaniem decyzji. Ogromny mętlik w głowie powodował mnożenie się problemów, które wydawały się być nie do rozwiązania. Będąc na wyspie musiał sam mobilizować się do działania i pokonać ciągłe napady lęku. Mimo wielu przeciwności losu udowadnia jak kreatywny może być człowiek. Stopniowo przechodzi ewolucję od mieszkania w jaskini do szałasu, od jedzenia podejrzanych ślimaków do koźliny i od chodzenia nago do ubrania z roślin. Stafford od początku do końca jest z nami szczery i przyznaje, że największą trudnością okazała się samotność i tęsknota za bliskimi. Poczucie porzucenia, mimo że dobrowolnie podjął wyzwanie, nie opuszczało go ani na chwilę. Dopiero na wyspie uświadamia sobie jak ważna jest dla niego rodzina. Dociera do niego również, że wiara we własne możliwości to podstawa i zawsze należy o siebie dbać. Bez względu na sytuację trzeba zapewnić sobie komfort i wsparcie, nie warto pędzić przed siebie, bo to prowadzi do szaleństwa. Przez dwa miesiące musiał uczyć się na własnych błędach, ale wszystkie te lekcje zapamięta już na zawsze.  

Poza cywilizacją nie jest lekturą dla każdego, ale z całą pewnością pozycją obowiązkową dla miłośników survivalu i podróży.  Autor opowiada o najtrudniejszych 60 dniach swojego życia, a mimo to humor nie opuszcza go ani na chwilę. Były momenty, w których prawie płakałam ze śmiechu, a mój egzemplarz co kilkanaście stron ma zaznaczone cytaty. Dzięki Staffordowi przeżyłam cudowną i niesamowicie ekscytującą podróż. Jest to jedna z najlepszych książek ostatnich miesięcy. Naprawdę jest to pozycja godna polecenia!
***
"Musiałem zapamiętać tę lekcję: należy o siebie dbać; w każdej życiowej sytuacji należy sobie zapewnić komfort i wsparcie. Złożyłem zobowiązanie, że gdy wydostanę się z wyspy, zwolnię i będę się bardziej troszczył o siebie i o innych." (str. 333)
***
"Nie da się uniknąć cierpienia. To oznaczałoby zatrzymanie się w rozwoju, przerwanie procesu uczenia się i życie polegające na unikaniu nowych doświadczeń. Stawianie czoła problemom i cierpieniu, szukanie rozwiązań, czyni nas mądrymi." (str. 352)

W najbliższym czasie pojawi się osobny post z cytatami z książki.
_____________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Vesper.