wtorek, 31 lipca 2018

Cała ja - Augusta Docher


http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4844333/cala-ja


Cała ja


Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: OMG books/Znak
Liczba stron: 380
Moja ocena: 8/10



Dwie nastolatki, młode kobiety wkraczające w dorosłość. Milena pochodząca z bardzo bogatego domu przeżywa żałobę po śmierci ukochanego ojca. Pod ostrzałem paparazzi, bez przyjaciół u boku próbuje pogodzić się ze stratą. Szukając pocieszenia trafia w ramiona starszego przyjaciela rodziny. Dostaje od niego to czego nie potrafił jej zapewnić chłopak w jej wieku - poczucie bezpieczeństwa i spełnienie. Jednak ich potajemny romans musi w końcu wyjść na jaw. Jakie konsekwencje poniesie za sobą wyznanie prawdy?
Paula niedawno wprowadziła się do domku w niewielkiej miejscowości. Jest bardzo tajemnicza i niedostępna. Trzyma się od wszystkich z dala i ukrywa swoją przeszłość, która dręczy ją każdego dnia. Swój ból stara się zagłuszyć ciężką pracą. Niespodziewanie na jej drodze staje Paweł, który nie poddaje się łatwo i stara się zdobyć zaufanie dziewczyny. Czy mu się to uda? Czy pozna prawdę?

Z książkami Augusty Docher vel Beaty Majewskiej miałam już do czynienia nie raz i zawsze byłam zadowolona z lektury. Nie wahałam się, więc ani chwili przed sięgnięciem po kolejną napisaną przez tę autorkę powieść. Cieszę się, że i tym razem się nie zawiodłam. Cała ja wciągnęła mnie bez reszty i nie pozwala o sobie zapomnieć, mimo że przeczytałam ją już jakiś czas temu.

Książkę czyta się bardzo szybko. Trudno się od niej oderwać, ponieważ każdy kolejny rozdział, każda strona potęguje ciekawość. Autorka doskonale buduje napięcie! Co chwilę pojawiają się nowe wątki, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Każde kolejne wydarzenie budzi w nas wiele emocji, a akcja ani przez chwilę nie stoi w miejscu. Narratorkami powieści są naprzemiennie obie dziewczyny - Milena i Paula dzięki czemu możemy poznać nie tylko suche fakty, ale także subiektywne oceny, przemyślenia. Możemy wczuć się w ich skórę i poczuć ich emocje.

Historia opowiedziana przez autorkę jest szokująca i budząca niedowierzanie, a jednak realna. Mimo że występują w niej głównie bardzo młodzi ludzie nie jest banalna i schematyczna. Ich problemy nie są błahe. Myślę, że niejeden doświadczony dorosły nie poradziłby sobie z takimi sytuacjami jakie spotykają Milenę, Paulę i Pawła. Są to bardzo dobrze wykreowane postaci, silne osobowości. 


Cała ja traktuje o pierwszej miłościach, rozczarowaniach, odpowiedzialności za własne czyny, trudnych wyborach i ważnych decyzjach, które wpływają na resztę życia nie tylko osoby, która je podejmuje. Nie jest to powieść o beztroskim życiu nastolatków, których  największym problemem jest zdobycie popularności. To opowieść o trudnym wejściu w dorosłość i zdarzeniach, których ciężar nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Z pewnością wywoła skrajne emocje i skłoni do przemyśleń. 


***
"Nie wolno porównywać, wyceniać tego, co nas spotkało, licytować się, które z nas ma gorzej. Oboje mamy swój bagaż."
***
"- Będę płakać – uprzedzam, znów czując pieczenie pod powiekami.
A ja będę podawał ci chusteczki, a kiedy się skończą, przyniosę rolkę papieru toaletowego. W najgorszym wypadku jest jeszcze moja bluza.
"

***
"Niewiele brakuje, zaledwie dwa ruchy i odpływam. Ciepło rozlewa się w moim brzuchu, czysta błoga rozkosz płynie w żyłach zamiast krwi, a serce tętni tak mocno jak kiedyś. Nie zapomniałam, znowu to czuję: spełnienie, bezpieczeństwo, przynależność do kogoś, nawet miłość. Jestem czyjaś, dałam komuś szczęście, a ten ktoś ofiarował je mnie."
_______________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu OMG books.

środa, 23 maja 2018

Piekielna miłość - K. N. Haner [przedpremierowo]



Piekielna miłość


Autor: K. N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red
Seria: Seria Mafijna (tom 2)
Data premiery: 23.05.2018
Liczba stron: 
Moja ocena: 9/10




Nicole budzi się w jednym z łóżek w meksykańskim domu publicznym. Na zmianę czuje wielki ból i otępienie wywołane silnymi narkotykami. Nie wie co ją czeka i gdzie jest jej nowonarodzony syn. Nie wie nawet czy został przy życiu. Straciła wszystko. Z dnia na dzień coraz szybciej traci nadzieję na ratunek.

Marcus porusza niebo i ziemię by odnaleźć kobietę, która nauczyła go kochać. Wykorzystuje wszystkie kontakty i udaje mi się trafić na pewien trop. Jest gotowy na walkę z Alexem, ale sprawy przybierają niespodziewany obrót, kiedy do akcji wkracza ktoś trzeci. Czy Nicole zostanie wyciągnięta z piekła na ziemi?

Piekielna miłość jest drugim i jednocześnie ostatnim tomem Serii Mafijnej. Kto czytał Zakazany układ ten wie jak bardzo autorka sobie z nas zakpiła, zostawiając z takim zakończeniem. Postanowiła przerwać historię w najbardziej emocjonującym momencie. Kończąc lekturę miałam pragnienie natychmiast sięgnąć po kontynuację. Na szczęście nie musiałam na to długo czekać.

K. N. Haner jak zwykle nie bała się brutalności. Przedstawiony świat jest pełen tajemnic, niebezpieczeństw i lejącej się krwi. Bohaterowie są zdeterminowani i nie wahają się przed podjęciem drastycznych kroków. Tym razem historię poznajemy z aż czterech perspektyw: Nicole, Marcusa, Aleksandra i Diego. Wszyscy pokazują nam swoje prawdziwe oblicza. Opowiadają o swoich przeżyciach i dzielą z nami najskrytszymi myślami. Dzięki temu łatwiej nam zrozumieć co nimi kieruje. Zaciera się granica między dobrem a złem.

Piekielna miłość w niczym nie ustępuje pierwszemu tomowi, a nawet pokusiłabym się na stwierdzenie, że jest jeszcze lepsza! Bohaterowie są świetnie wykreowani, a ich zachowania są sensowne i spójne. Akcja płynie w zawrotnym tempie, ale nie wprowadza to zamieszania, a czytelnik nie gubi się w wydarzeniach. Książkę czyta się niezwykle szybko i płynnie.

Nie często zdarza się, że książka aż tak mnie wciąga. Tym razem wszystko przeżywałam razem z bohaterami. Kibicowałam im całym sercem, które nie raz biło dużo szybciej niż powinno. Skrajne emocje targały mną od początku do samego końca. Po przeczytaniu ostatniej strony czułam smutek, że to już koniec. Żałuję, że już więcej nie spotkam się z Markusem, że Nicole nie będzie miała już szansy zirytować mnie swoim zachowaniem, a Alex nie będzie straszyć po nocach. Niestety to już koniec tej cudownej przygody, ale jestem pewna, że kolejne książki autorki wypełnią pustkę.

Nigdy bym nie pomyślała, że jakiś romans czy erotyk mnie zachwyci. Być może i wy zostaniecie miło zaskoczeni. Polecam sięgnąć po Serię Mafijną i samemu się przekonać.
 Moja rekomendacja w książce:
"Mocna powieść o strachu, zemście, nienawiści i pożądaniu. Pełna napięcia, szokująca, niezwykle wciągająca i wywołująca lawinę emocji. Taka właśnie jest Piekielna miłość. Jesteś gotowa na podróż do brutalnego świata mafii, w którym przetrwać może tylko najsilniejszy? Na rozpalenie zmysłów i pobudzenie wyobraźni? Koniecznie sięgnij po najnowszą książkę Królowej Dramatów i daj się porwać w wir namiętności. Satysfakcja gwarantowana."
***
"Moim kompasem jest Nicole, która każdego dnia uczy mnie nowych rzeczy. I już nie raczkuje w sprawie uczuć. Teraz uczę się latać."
***
„Wspólna śmierć to teraz moje jedyne marzenie. Jedyne”
***
"- Wybacz mi, Nicole - powtarzam te słowa z tysiąc razy. Tulę ją w ramionach i pragnę, by następnym razem, jak się obudzi, powiedziała, że wszystko się ułoży. Sam jednak w to nie wierzę, bo to wszystko moja wina. Ja nie zasługuję na wybaczenie, ale ona zasługuje na to, by w końcu żyć bez strachu."
___________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce oraz wydawnictwu Editio

czwartek, 17 maja 2018

[ZAPOWIEDŹ, konkurs] Piekielna miłość - K. N. Haner

Z przyjemnością informuję, że w Piekielnej miłości - najnowszej książce K. N. Haner pojawi się moja rekomendacja. Jest to drugi i ostatni tom Serii Mafijnej wydanej przez wydawnictwo Editio Red. Premiera książki przypada na 25 maja, ale już teraz można dokonać zakupu na przykład na empik.com



Piekielna miłość


Autor: K. N. Haner
Wydawnictwo: Editio Red (Helion)
Data premiery: 23.05.2018
Liczba stron: 
Gatunek: romans, erotyk (+18)









Opis wydawcy:
Zakończenie bestsellerowej serii Królowej dramatów!


Nicole

Czasami jedna chwila już na zawsze odmienia nasze życie. Kto powiedział jednak, że powinniśmy poddawać się temu, co przyniósł nam los? Dlaczego nie możemy się zbuntować, powiedzieć dość i zrobić wszystko po swojemu? Może dlatego, że nie mamy na to sił?

Wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że nie poznaję samej siebie. W lustrze widzę zupełnie obcą kobietę. Jedynie czego pragnę, to zapomnieć o tym, co mnie spotkało. Niestety każdy dzień przypomina mi, że tak naprawdę nic nie znaczę. Nie mam nic. Nie mam serca. Duszy. Przyszłości. Teraz jestem przecież po prostu zwykłą dziwką.

Marcus
Dojdę do samych bram piekieł, by ją odnaleźć, i wyrwę ją ze szponów tego, który chce nas zniszczyć. Poświęcę wszystko, co mam. Oddam duszę, która znowu żyje właśnie dzięki niej.
Zmieniłem się. Kiedyś wszystko, co robiłem, robiłem ze złości i poczucia niesprawiedliwości. Żyłem nienawiścią, pragnąłem zemsty na tych, którzy tak naprawdę nie powinni mnie obchodzić. Dobiłem do dna, a wtedy poznałem Nicole i to ona sprawiła, że zacząłem piąć się w kierunku światła. Teraz robię wszystko z miłości do tej jedynej. Nicole to moja miłość. Piekielna miłość.

Moja rekomendacja:
Linki:

Moja recenzja Piekielnej miłości jutro pojawi się na blogu. O pierwszym tomie pisałam tutaj.
_____________________________________________

KONKURS
A żeby umilić sobie i Wam czekanie na premierę tej świetnej książki już teraz zapraszam wszystkich na konkurs, w którym do wygrania zestaw dwóch książek z Serii Mafijnej, czyli  Zakazany układ i Piekielna miłość! Serdecznie zapraszam wszystkich do wzięcia udziału.

Zadanie konkursowe:
Pokaż co aktualnie czytasz.



Warunki jakie trzeba spełnić, aby zgłoszenie zostało przyjęte:
1. W komentarzu wyrazić chęć wzięcia udziału w konkursie.
2. Podać adres e-mail.
3. Być obserwatorem bloga (osoby spoza bloggera mogą zamiast tego polubić fanpage na facebooku lub konto na instagramiepodać dane swojego profilu).
4. Udostępnić baner i link do konkursu na swoim blogu/facebooku/instagramie.
5. Wykonać zadanie konkursowe (dodając na swój profil i wstawiając tutaj w komentarzu link lub wysyłając na e-mail: kociara.mojepasje@interia.pl).
6. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające adres do korespondencji na terenie Polski. 

Konkurs trwa od 17 maja do 24 maja(do godziny 23.59). Zwycięzca zostanie ogłoszony w dniu premiery Piekielnej miłości, czyli 25 majaPo ogłoszeniu wyników, zwycięzca ma 3 dni na podanie danych do wysyłki nagrody. Konkurs odbędzie się jeśli zgłosi się minimum 5 osób.

Konkurs odbywa się równolegle na facebooku i instagramie (wyłoniony zostanie jeden zwycięzca), linki powyżej. Jedna osoba może zgłosić się po jednym razie na każdym z portali (raz na blogu, raz na facebooku, raz na instagramie), co zwiększy szanse na wygraną. Powodzenia!



WYNIKI
Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za wzięcie udziału. Prawidłowych zgłoszeń było aż 28!

1. ciinicniemow
2. kasia92s
3. nattdrauhl
4. waldzzio
5. nattphotography__
6. bookostrada
7. _alex_sandra_mama_
8. sylwia84w21
9. czytaam
10. margo92la
11. malgorzatanocon
12. bookstagram_11
13. goodbook_kk
14. booksland_reads
15. majlen_p
16. soosweet0
17. anata_linette
18. lukawskae
19. julitahejka
20. mamaaniaa
21. pat_patricia_ricia
22. leoslionn
23. kasia_recenzuje
24. books.are my lajf
25. dzaborska
26. jhm_books
27. Lex May
28. Gosia

Muszę powiedzieć, że to był bardzo ciężki wybór. Wahałam się szczególnie między dwoma zdjęciami. W końcu postanowiłam zrobić losowanie. Tym sposobem nagrodę główną otrzymuje... jhm_books.

Postanowiłam również wysłać dwie niewielkie nagrody pocieszenia. Osoby, które je otrzymają wyłoniłam drogą losowania, a są to...  kasia_recenzuje i Gosia.

Bardzo proszę całą trójkę o jak najszybsze podanie adresów (w wiadomości prywatnej na instagramie lub prze e-mail: kociara.mojepasje@interia.pl). Na adresy czekam do 3 dni (czyli do końca 28 maja)

wtorek, 15 maja 2018

Pocałunek morza - Anna Stryjewska


Pocałunek morza


Autor: Anna Stryjewska
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 288
Moja opinia: 7/10


Od wielu lat największym pragnieniem Patrycji jest zobaczenie morza. Poznajemy ją podczas podróży pociągiem, w drodze do spełnienia marzeń. W czasie tego przejazdu młoda kobieta wspomina swoje dzieciństwo. Opowiada nam o czasach kiedy jeszcze żyła jej ukochana mama. Niestety, kiedy dziewczynka miała 10 lat, rodzicielka przegrała walkę z chorobą. Kiedy ojciec, po kilku latach, postanowił ożenić się ponownie Patrycja trafiła pod opiekę babci. Miało to być chwilowe rozwiązanie, ale okazało się, że została porzucona na rzecz nowej rodziny i luksusów. Babka od początku nie ukrywała swojej niechęci do wnuczki, którą traktowała jak służącą. Dziewczynka musiała szybko dorosnąć i zająć się zniszczonym i bardzo zaniedbanym domem, w którym czuła się jak intruz. Mimo ciężkiego startu nie traciła nadziei, że jej życie kiedyś będzie wyglądało inaczej. Lata mijały. Pewnego dnia dotarła do niej wiadomość, że ojciec umiera i chce z nią porozmawiać. Na łożu śmierci wyjawia prawdę o jej pochodzeniu i rodzinie, co jest dla niej wielkim szokiem. Zagubiona Patrycja trafia w ramiona przystojnego Przemka, który okazuje się być inny niż myślała. Szybko okazuje się, że jest w ciąży, niestety zostaje ze wszystkim sama. Uciekając od przeszłości, nieszczęśliwej miłości i strachu wyrusza w samotną podróż do Trójmiasta. Kończąc swoje rozmyślania nad tym co ją spotkało dociera na plażę i w akcie desperacji rzuca się do morza. Na szczęście przed utopieniem ratuje ją nieznajoma kobieta, która zabiera Patrycję pod swoje skrzydła. Panie stają się dla siebie bardzo bliskie, są jak rodzina i pomagają sobie nawzajem. Od tej chwili los Patrycji się odmienia, ale czy zdoła stawić czoła demonom przeszłości? Czy samotna matka ma szansę na miłość i udaną karierę zawodową? Jak potoczy się dalsze życie młodej mamy?
Kiedy tylko usłyszałam o tej książce wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Niezwykle zaintrygował mnie jej opis. Z resztą już sama okładka przyciąga uwagę. Wiązałam z tą historią wielkie nadzieje, czy spełniła moje oczekiwania?

Książkę możemy podzielić na dwie części. W pierwszej bohaterka opowiada nam o wydarzeniach, które miały miejsce przed podróżą nad morze, czyli na wsi. W drugiej natomiast poznajemy losy Patrycji po opuszczeniu rodzinnych stron. W nowym mieście nikt jej nie zna i nie ocenia. Poznaje prawdziwych przyjaciół, wydaje na świat zdrowego synka i sama „odradza” się na nowo. Zyskuje odwagę sięgania po więcej i spełniania dziecięcych marzeń. Zawsze jednak przychodzi taki czas, w którym trzeba rozliczyć się z przeszłością.

Pocałunek morza to poruszająca opowieść o samotności wśród ludzi, braku miłości i akceptacji, determinacji, walce o własne marzenia i o bólu, który nie każdy byłby w stanie udźwignąć. Jest to powieść, która wciąga od pierwszej strony i nie daje o sobie zapomnieć. Akcja toczy się powolutku, swoim własnym tempem, ale ani przez chwilę czytelnik nie czuje się znudzony, wręcz przeciwnie – czyta z zapartym tchem. Debiutująca autorka posługuje się lekkim i prostym językiem dzięki czemu nie jesteśmy przytłoczeni nadmiarem emocji. Czyta się ją łatwo i przyjemnie pomimo ciężkich tematów. Anna Stryjewska świetnie poradziła sobie również ze skokami w czasie. Zazwyczaj takie przeskoki wprowadzają zamęt i często gubię się w fabule. W tym przypadku łatwo było się odnaleźć.

Były momenty kiedy zachowanie głównej bohaterki mnie irytowało. Dawała się wykorzystywać i bez piśnięcia akceptowała wszystko co się jej przytrafiało. Nie wyrażała żadnych emocji. Zamiast złościć się na ojca, który bez najmniejszego powodu ją porzucił jeszcze go pocieszała. Jej naiwność mnie denerwowała i miałam ochotę nią potrząsnąć. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że takie osoby istnieją naprawdę i widocznie taki był zamysł autorki, by pokazać młodą kobietę, która jest samotna, bardzo zagubiona i nie wie, że może żyć inaczej.

Jest jednak coś czego zaakceptować nie mogę. W powieści pojawia się problem molestowania. Mała dziewczynka stała się ofiarą starszego sąsiada - Zygmunta. Moim zdaniem autorka źle poprowadziła ten wątek. Patrycja jednego wieczoru przeżywa traumę, a następnego dnia jak gdyby nic się nie stało plotkuje z oprawcą przy herbatce. Co więcej bohaterowie zaprzyjaźniają się. Pan Zygmunt staje się swego rodzaju aniołem stróżem, a to co wydarzyło się między nimi na początku już ani razu nie zostaje w tekście wspomniane. Wątek ten mógł zostać spokojnie pominięty, ponieważ nic nie wnosi do fabuły, a stał się szkodliwy. Autorka tłumaczy zachowanie mężczyzny tym, że był pijany. Pokazuje nam, że na ofierze taki akt nie robi większego wrażenia i nie wpływa na jej psychikę. Alkohol nie jest żadnym wytłumaczeniem takiego zachowania!

Nie do zaakceptowania jest dla mnie sposób ukazania problemu jakim jest wykorzystanie seksualne, przez co nie mogę z czystym sumieniem książki polecić. Wielka szkoda, bo poza tym Pocałunek morza był dobrą lekturą. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu starszym czytelnikom niż nastolatkom. Nie polecam, ale też nie zniechęcam. 
***
"Świat krzyczał, świat śpiewał, wirował, tańczył, a z niej uchodziło życie. Cóż za paradoks!" (str. 135)
***
"- Wiesz, o czym marzę?
- O czym?  - zapytała, tuląc się do jego piersi.
- Pragnę, żebyś została matką mojego dziecka.
- Podobno każda kochająca kobieta marzy o takim wyznaniu. To komplement najwyższej wagi." 
(str. 219)
***
"Raz na wozie, raz pod wozem, zwykła mawiać Maria, a słowa te często przypomniały się Patrycji, dlatego liczyła się z każdym wydanym groszem, a na szaleństwa nie pozwalał jej rozsądek." (str. 222)
_____________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Szara Godzina.

czwartek, 29 marca 2018

Historia złych uczynków - Katarzyna Zyskowska



Historia złych uczynków


Autor: Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 496
Moja opinia: 5/10





Czasy współczesne: Nina, młoda dziewczyna z małego miasteczka, wychowywana przez samotną matkę, żyje bardzo skromnie. Po skończeniu liceum dostaje od życia szansę i przeprowadza się do Warszawy, gdzie wszystko się zmienia. Podejmuje studia informatyczne, które pozwalają jej zarabiać niemałe pieniądze i niespodziewanie zakochuje się w nauczycielu akademickim – Miłoszu. Ich relacja okazuje się być niezwykle trudna, a sam mężczyzna inny niż go sobie wyobrażała. Jest bardzo ambitny i władczy, nie znosi sprzeciwu i nie daje się do końca poznać. Pewnego dnia znika bez śladu, a Nina rozpoczyna poszukiwania podczas, których poznaje jego historię.
Czasy przedwojenne: Felicja i Bronek poznają się jako nastolatkowie podczas wakacji w podwarszawskiej wsi. Rodzi się między nimi uczucie, które wpłynie na przyszłe wydarzenia i losy nie tylko młodej pary, ale i kilku kolejnych pokoleń.

Powieść Katarzyny Zyskowskiej podzielona jest czasowo. Równolegle poznajemy wydarzenia współczesne oraz te, które miały miejsce przed i w trakcie II wojny światowej. Dzięki temu historię odkrywamy stopniowo i na początku wiele musimy się domyślać. Nic nie jest takie jak nam się wydaje, a wszystkie zdarzenia się ze sobą ściśle powiązane. Autorka dopasowała język do opisywanych w danej chwili czasów, co mi osobiście nie do końca odpowiadało. Myślę, że autorka przesadziła ze stylizacją języka. Użyte słownictwo przeszkadzało mi w odbiorze, ale wiem, że niektórym może pomóc wczuć się w klimat.
Kiedy tylko przeczytałam opis książki zapragnęłam ją przeczytać. Spodziewałam się czegoś mocnego i wyjątkowego, ale niestety już po zapoznaniu się z lekturą czuję się zawiedziona. Chwilami bardzo się z nią męczyłam, zwłaszcza na początku. Dopiero pod koniec się nieco rozkręciła i zaczęła lekko wciągać. Podobało mi się zwłaszcza samo zakończenie, które wiele wyjaśnia i nie zostawia nas z pytaniami bez odpowiedzi.

Plusem jest  również główne (moim zdaniem) przesłanie powieści. Pokazuje ona jak ściśle wydarzenia z przeszłości wpływają na teraźniejszość. Widzimy jak poczynania jednej osoby mogą wpłynąć na innych. Każdy kolejny rozdział odkrywa coraz więcej powiązań między bohaterami i ich czynami.

Trzeba również przyznać, że autorka włożyła dużo pracy w napisanie tej książki. Przeprowadziła porządny risercz i wykazała się wiedzą, głównie na temat II wojny światowej. Dobrze ukazała również zmiany jakie zachodziły w ludziach pod wpływem traumatycznych wydarzeń.

Nie mogę, więc powiedzieć, że Historia złych uczynków jest złą książką. Nie został jednak w pełni wykorzystany jej potencjał. Wiem, że wiele czytelników jest nią zachwyconych i zachwala ją pod niebiosa, ale w mój gust nie trafiła. Nie znalazłam w niej efektu wow, którego się spodziewałam po tak dobrych ocenach, a nawet chwilami się wynudziłam. Powieść tę mogłabym polecić głównie osobom, które są zafascynowane historią wojenną, z pewnością znajdą w niej coś dla siebie.
***
"Ignorowałam wiele rzeczy, które powinny były mnie zastanowić. Bagatelizowałam wszelkie przejawy aberracji, jak choćby ten, że Miłosz nigdy nie powiedział wprost, że mnie kocha." (str. 101)
***
"Nie tak miało wyglądać ich pożegnanie. Nie będzie pocałunków i łez ani obietnic szeptanych do ucha." (str. 147)
***
"Fela nie chce na to patrzeć, odwraca więc oczy - jakiś pozór człowieczeństwa musi zachować - staje nad ciałem na szeroko rozstawionych nogach, celuje na ślepo jakieś trzydzieści centymetrów poniżej miejsca, gdzie zerka na nią trzecim okiem, i zadaje cios saperką." (str. 337)
__________________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Znak.