sobota, 18 marca 2017

Wszystko tylko nie mięta - Ewa Nowak


Wszystko, tylko nie mięta

Autor: Ewa Nowak
Cykl: Miętowa
Wydawnictwo: Pracownia Słów
Liczba stron: 172
Moja ocena: 6/10


Sympatyczna rodzina Gwizdoszów, składająca się z rodziców i trójki dzieci, mieszka w Warszawie. Najstarszy z rodzeństwa Kuba jest w klasie maturalnej i przeżywa swoje pierwsze zakochanie w dziewczynie, która jako jedyna nieuległa jego urokowi. Kilka lat młodsza Malwina jest pogodną nastolatką, której jednak zaczyna brakować miłości. Uważa, że jedynym sposobem na znalezienie chłopaka jest przejście na dietę i zrzucenie kilku kilogramów. Najmłodszą z rodzeństwa jest kilkuletnia, ciekawa świata Marynia. Każdy z członków rodziny czuje się w niej dobrze i wie, że ma wokół siebie kochających ludzi. Jednak czy na pewno są w stanie się przed sobą otworzyć i zauważyć pojawiające się problemy?

Nie ma ludzi idealnych, a co za tym idzie nie znajdziemy idealnej rodziny. Gwizdoszowie doskonale zdają sobie z tego sprawę i potrafią spojrzeć z przymrużeniem oka na własne niedoskonałości. Towarzysząca im atmosfera radości i wspólnoty jest cudowna. Bardzo podobało mi się pokazanie piękna domu, siły rodziny i jej trwałości oraz dobrych relacji między rodzeństwem. 

To jest jednak jedyne co zachwyciło mnie w tej książce. Od początku ciężko było wczuć się w historię, a dialogi wydały mi się bardzo wymuszone i sztuczne. Humor również nie trafił w mój gust. Spodobały mi się problemy poruszone w tej książce jakimi są zaburzenia odżywiania jednak zostały one pokazane w taki sposób, że nie wnoszą nic nowego. Nie uczą młodego czytelnika czym jest anoreksja czy bulimia ani nawet jak zauważyć, że ktoś być może wpadł w ich sidła. Problem z odżywianiem u Malwiny pojawia się nagle, a jeszcze szybciej zostaje rozwiązany i to zupełnie przypadkowo. 

Po lekturze czuję duży niedosyt i rozczarowanie. Myślę, że autorka nie do końca poradziła sobie z tym tematem, ale jako, że jest to jej debiutancka powieść można to wybaczyć. Czytałam inne tomy tej serii i bardzo mi się podobały, więc na pewno będę ją kontynuować. Myślę, że grupą osób, którym Wszystko, tylko nie mięta mogłaby przypaść do gustu są osoby w wieku 10-12 lat, choć wiem, że i starsze osoby się nią zachwycały. Niestety moim wymaganiom nie sprostała, ale nie uważam też żeby była bardzo zła i niegodna czyjejkolwiek uwagi. Warto samemu przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie, tym bardziej, że książka jest króciutka, bo liczy sobie zaledwie 170 stron.

***
"Życie maturzysty nie jest usłane różami. Mniej więcej co dwadzieścia minut ktoś pyta cię, co zdajesz na maturze albo na jakie idziesz studia."
***
"Miłość musi być taka żeby ci się chciało krzyczeć. Wrzeszczeć."
***
"- Czy ty kochasz mamę?
- Jezu przenajświętszy, a jakże inaczej bym z nią wytrzymał? - wzniósł ręce do nieba ojciec"

3 komentarze:

  1. Ja mam dopiero w planach całą tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. Może kiedyś, gdy będę się nudzić.😉

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!
Będzie mi bardzo miło jeśli dasz znać co myślisz o tym poście :)