Bieg do gwiazd
Autor: Dominika Smoleń
Wydawnictwo: Szara Godzina
Liczba stron: 316
Moja ocena: 9/10
Adrianna jest młodą dziewczyną,
która dopiero wkracza w dorosłość. Ponad 10 lat temu, jeszcze jako mała dziewczynka,
podczas wizyty u lekarza usłyszała wyrok. Cukrzyca typu I. W tej chwili jej
świat się zawalił, musiała zmienić swoje życie o 180 stopni, rodzice się od
niej odwrócili i została ze wszystkim całkiem sama. Dziewczynka szybko wpadła w
depresję i boryka się z tym problemem do dzisiaj. Jedyną osobą, która okazuje
jej wsparcie i zrozumienie jest babcia, która już nie raz uratowała ją po
próbach samobójczych. Ada wraca właśnie z kolejnego leczenia w szpitalu
psychiatrycznym. W domu czekają na nią tragiczne wieści. Jej ukochana babcia
nie żyje. Zostawiła jednak list, w którym prosi wnuczkę, aby przez 30 dni żyła
normalnie, jak typowa nastolatka. Jeśli po tym czasie nadal będzie czuła, że
nie chce dłużej żyć na tym świecie, będzie mogła do niej dołączyć. Dziewczyna
decyduje się wypełnić ostatnią wolę babci. Robi wszystko według ustalonej
listy, a kiedy dotrze do ostatniego punku będzie musiała podjąć ostateczną
decyzję. Czy Ada odkryje sens życia?
Dominika Smoleń jest młodą blogerką i autorką. Zadebiutowała w 2015 roku książką Cena
naszych pragnień, której nie miałam okazji przeczytać. Z kolei Bieg do gwiazd poznałam jeszcze w fazie
powstawania. Od samego początku byłam zachwycona lekturą, która wciągnęła mnie
od pierwszej strony.
Całą historię opowiada nam ze
swojej perspektywy Ada, która jest narratorką. Dzięki temu, że poznajemy nie
tylko suche fakty, ale również przemyślenia głównej bohaterki, dużo łatwiej jest
nam wczuć się w jej problemy. Łatwiej nam zrozumieć dlaczego dokonuje takich a
nie innych wyborów. Adrianna jest młodą kobietą, która nie wie czego chce od
życia. Próbuje odnaleźć się w świecie, ale nie daje już rady. Każdego dnia musi
zmagać się nie tylko z cukrzycą typu I, od której zaczęło się wszystko co złe,
ale również z brakiem akceptacji i samotnością.

Rodzice odwrócili się od niej w chwili, w której dowiedzieli się o chorobie. Zamiast pomóc małej dziewczynce w walce z codziennością nie zainteresowali się nawet czym objawia się choroba ich dziecka i jak można mu pomóc. Zamiast tego skupili się na młodszej córce. To wszystko sprawiło, że dziewczyna wpadła w sidła depresji, z którą również musi zmagać się sama. Podczas lektury niejednokrotnie wściekałam się na rodziców bohaterki. Nie wyobrażam sobie odwrócić się od bliskiej osoby w obliczu choroby. W tym wypadku była to dodatkowo siedmioletnia dziewczynka, którą tym bardziej powinno otoczyć się opieką i być dla niej wsparciem, a nie na każdym kroku okazywać jakim jest ciężarem i problemem.

Rodzice odwrócili się od niej w chwili, w której dowiedzieli się o chorobie. Zamiast pomóc małej dziewczynce w walce z codziennością nie zainteresowali się nawet czym objawia się choroba ich dziecka i jak można mu pomóc. Zamiast tego skupili się na młodszej córce. To wszystko sprawiło, że dziewczyna wpadła w sidła depresji, z którą również musi zmagać się sama. Podczas lektury niejednokrotnie wściekałam się na rodziców bohaterki. Nie wyobrażam sobie odwrócić się od bliskiej osoby w obliczu choroby. W tym wypadku była to dodatkowo siedmioletnia dziewczynka, którą tym bardziej powinno otoczyć się opieką i być dla niej wsparciem, a nie na każdym kroku okazywać jakim jest ciężarem i problemem.
Autorka ma niesamowity talent
do pisania historii, które łapią za serce. Obok takiej lektury po prostu nie da
się przejść obojętnie. Jest wstrząsająca,
wywołująca wiele emocji i zmuszająca do refleksji, ale również rzetelnie
napisana pod kątem szerzenia wiedzy na temat choroby jaką jest cukrzyca. Poza
tym, że wiele dowiadujemy się z samej treści, to na końcu książki umieszczony
został mały słowniczek przybliżający nam terminy związane z cukrzycą. Moim
zdaniem jest to świetne rozwiązanie. Ja dzięki temu zdałam sobie sprawę jak
niewiele do tej pory wiedziałam na temat tej chorobie (i pewnie wielu innych
powszechnych chorobach). Skłoniło mnie to do poszerzenia swojej wiedzy. Mimo
swojej tematyki książka napisana jest lekko i czyta się ją bardzo szybko.
Jednak Bieg do gwiazd nie jest opowieścią jedynie o chorobach, bólu i
wielkim smutku, ale również o miłości, nadziei i sile ludzkiego umysłu. Pojawia
się wątek miłosny i kilka męskich postaci. Książka nie jest ani przesadnie przygnębiająca
ani opływająca w słodkości. Wszystko jest po prostu idealnie wyważone, a
zakończenie wbija w fotel. Długo po skończeniu lektury nie umiałam przejść po
nim do porządku dziennego. Historia zakończyła się zupełnie inaczej niż się
tego spodziewałam i myślę, że nikt z czytelników nie przewidział takiego obrotu
wydarzeń.
To jedna z najlepszych książek,
które miałam okazję czytać. Od pierwszej strony chwyta za serce i nie jest
kolejnym pustym romansem. Traktuje o
ważnych tematach, które w końcu powinny przestać być tematami tabu. Bieg do gwiazd polecam każdemu, kto lubi
gdy książka niesie za sobą jakieś przesłanie i wzbudza emocje. Przekonajcie się
sami jak przewrotne potrafi być życie.

Moja rekomendacja w książce:
"Jedna z najlepszych książek, które miałam okazję przeczytać! Bieg do gwiazd to historia świetnie opowiedziana z perspektywy nastolatki chorej na cukrzycę, ale również zgrabnie przemycona wiedza na temat samej choroby. Książka wprost naszpikowana cudownymi cytatami o zakończeniu tak szokującym i wywołującym tyle emocji, że ma się ochotę krzyczeć. Polecam bardzo gorąco!"
***
"Dotknęłam palcami blizn na swoich nadgarstkach, na swoich rękach. Czułam wypukłości po ranach, które sama sobie zadałam. Rany, które pomagały mi żyć. Pokazywały, że dalej jestem człowiekiem, chociaż czasem sama w to nie wierzyłam."
***
"Jesteś wyjątkowa, Ado. Nie pozwól sobie wmówić inaczej. Gdybym miał do wyboru nawet milion takich jak Anka, zawsze znalazłbym i wybrałbym ciebie. Coś we mnie wie, że jesteś słusznym wyborem. Nie znamy się długo, ale mam nadzieję, że kiedyś poznam cię lepiej niż samego siebie. Chcę odgadywać twoje myśli i słyszeć twój głos jako pierwszy, kiedy będę się budził, i jako ostatni, kiedy będę zasypiał."
***
"W pokoju miałam wiele powieści. Każda z nich była moją prywatną przepustką do świata fantazji i wyobraźni, do jedynego świata, w którym czułam się bezpiecznie i spokojnie. Do jedynego miejsca, gdzie nie liczyło się to, kim jestem i co czuję. Tu nie istniało pojęcie życia i śmierci. Nie istniało pojęcie bólu i cierpienia. Na końcu każdej historii pojawiał się happy end."
___________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję autorce Dominice Smoleń.
Życzę Ci wielu sukcesów, bo na prawdę zasługujesz na wszystko co najlepsze!
Jestem bardzo ciekawa tej książki.
OdpowiedzUsuńTo może być bardzo, bardzo interesująca książka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Subiektywne Recenzje
Lubię historie emocjonalne i chwytające za serce, a na ten tytuł mam chęć od dłuższego czasu :)
OdpowiedzUsuńOhohoho - aż mam ochotę sama się przekonać co do tej książki :D
OdpowiedzUsuńGdy książka pojawiała się w zapowiedziach, powiedziałam sobie wtedy, że poczekam recenzję, by mieć większy obraz na treść i wtedy zdecydować.. Jak widać jednak, warto ją przeczytać i jak nadarzy mi się okazja, to na pewno po nią sięgnę. Tym bardziej, że nie czytałam jeszcze książki, w której główny bohater zmaga się z cukrzycą i nie ukrywam, że chętnie dowiem się więcej.
OdpowiedzUsuńJak najbardziej warto sięgnąć po tę książkę. Ani jedna chwila z nią nie była zmarnowana. Ja też wcześniej nie spotkałam się z wątkiem cukrzycy, a tym bardziej tak rozwiniętym.
UsuńJedna rzecz tylko mnie dziwi... skoro to jedna z najlepszych przeczytanych przez Ciebie książek... to co takowa musi zrobić, by dostać 10/10? ;P
OdpowiedzUsuńTak po prawdzie sama nie wiem. Po prostu poczułam, że tej książce powinnam dać ten jeden punkcik mniej. Być może przez zakończenie, które złamało mi serce. Brak 10 nie zmienia jednak faktu, że jestem książka zachwycona :D
UsuńCzytałam i jak do tej pory, jest to jedna z dwóch najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku.
OdpowiedzUsuń