Historia złych uczynków
Autor: Katarzyna Zyskowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 496
Moja opinia: 5/10
Czasy współczesne: Nina, młoda
dziewczyna z małego miasteczka, wychowywana przez samotną matkę, żyje bardzo
skromnie. Po skończeniu liceum dostaje od życia szansę i przeprowadza się do
Warszawy, gdzie wszystko się zmienia. Podejmuje studia informatyczne, które
pozwalają jej zarabiać niemałe pieniądze i niespodziewanie zakochuje się w
nauczycielu akademickim – Miłoszu. Ich relacja okazuje się być niezwykle
trudna, a sam mężczyzna inny niż go sobie wyobrażała. Jest bardzo ambitny i
władczy, nie znosi sprzeciwu i nie daje się do końca poznać. Pewnego dnia znika
bez śladu, a Nina rozpoczyna poszukiwania podczas, których poznaje jego
historię.
Czasy przedwojenne: Felicja i Bronek poznają się jako nastolatkowie podczas wakacji w podwarszawskiej wsi. Rodzi się między nimi uczucie, które wpłynie na przyszłe wydarzenia i losy nie tylko młodej pary, ale i kilku kolejnych pokoleń.
Czasy przedwojenne: Felicja i Bronek poznają się jako nastolatkowie podczas wakacji w podwarszawskiej wsi. Rodzi się między nimi uczucie, które wpłynie na przyszłe wydarzenia i losy nie tylko młodej pary, ale i kilku kolejnych pokoleń.
Powieść Katarzyny Zyskowskiej
podzielona jest czasowo. Równolegle poznajemy wydarzenia współczesne oraz te,
które miały miejsce przed i w trakcie II wojny światowej. Dzięki temu historię odkrywamy
stopniowo i na początku wiele musimy się domyślać. Nic nie jest takie jak nam
się wydaje, a wszystkie zdarzenia się ze sobą ściśle powiązane. Autorka
dopasowała język do opisywanych w danej chwili czasów,
co mi osobiście nie do końca odpowiadało. Myślę, że autorka przesadziła ze
stylizacją języka. Użyte słownictwo przeszkadzało mi w odbiorze, ale wiem, że
niektórym może pomóc wczuć się w klimat.

Kiedy tylko przeczytałam opis
książki zapragnęłam ją przeczytać. Spodziewałam się czegoś mocnego i wyjątkowego,
ale niestety już po zapoznaniu się z lekturą czuję się zawiedziona. Chwilami
bardzo się z nią męczyłam, zwłaszcza na początku. Dopiero pod koniec się nieco rozkręciła
i zaczęła lekko wciągać. Podobało mi się zwłaszcza samo zakończenie, które
wiele wyjaśnia i nie zostawia nas z pytaniami bez odpowiedzi.
Plusem jest również główne (moim zdaniem) przesłanie
powieści. Pokazuje ona jak ściśle wydarzenia z przeszłości wpływają na
teraźniejszość. Widzimy jak poczynania jednej osoby mogą wpłynąć na innych. Każdy
kolejny rozdział odkrywa coraz więcej powiązań między bohaterami i ich czynami.
Trzeba również przyznać, że
autorka włożyła dużo pracy w napisanie tej książki. Przeprowadziła porządny
risercz i wykazała się wiedzą, głównie na temat II wojny światowej. Dobrze
ukazała również zmiany jakie zachodziły w ludziach pod wpływem traumatycznych
wydarzeń.
Nie mogę, więc powiedzieć, że Historia złych uczynków jest złą
książką. Nie został jednak w pełni wykorzystany jej potencjał. Wiem, że wiele
czytelników jest nią zachwyconych i zachwala ją pod niebiosa, ale w mój gust
nie trafiła. Nie znalazłam w niej efektu wow, którego się spodziewałam po tak
dobrych ocenach, a nawet chwilami się wynudziłam. Powieść tę mogłabym polecić głównie
osobom, które są zafascynowane historią wojenną, z pewnością znajdą w niej coś
dla siebie.

***
"Ignorowałam wiele rzeczy, które powinny były mnie zastanowić. Bagatelizowałam wszelkie przejawy aberracji, jak choćby ten, że Miłosz nigdy nie powiedział wprost, że mnie kocha." (str. 101)
***
"Nie tak miało wyglądać ich pożegnanie. Nie będzie pocałunków i łez ani obietnic szeptanych do ucha." (str. 147)
***
"Fela nie chce na to patrzeć, odwraca więc oczy - jakiś pozór człowieczeństwa musi zachować - staje nad ciałem na szeroko rozstawionych nogach, celuje na ślepo jakieś trzydzieści centymetrów poniżej miejsca, gdzie zerka na nią trzecim okiem, i zadaje cios saperką." (str. 337)
__________________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Znak.
Szkoda,że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Ja kiedyś dam jej szansę. Jestem ciekawa, jak ja ją odbiorę.:)
OdpowiedzUsuńA spodziewałam się, że będzie wyjątkowa. Podział na dwa plany czasowe jest interesujący, lubię takie zestawienia. Szkoda, że nie do końca wszystko wyszło.
OdpowiedzUsuńNie gustuję w takim typie książek, ale wielu osobom może się podobać. ;)
OdpowiedzUsuńNajgorsze co może być to książka z niewykorzystanym potencjałem. Szkoda.
OdpowiedzUsuń8 punktow w 10stopniowej skali. Ciekawie plecione losy bohaterow- szczegolnie czasy wojenne - trudne i prawdziwe. Wspolczesnisc juz mniej mnie zachwyca. Zakonczenie co prawda czesc wyjasnia, ale i tak pozostawia pewien niedosyt moralny... mimo wszystko warto przeczytac
OdpowiedzUsuńjak dla mnie rewelacyjna, zwłaszcza, że zaczynając ją czytać nie znałam opisu i w ogóle nie wiedziałam czego się spodziewać.
OdpowiedzUsuń